Strony

środa, 19 grudnia 2012

Jarmark Bożonarodzeniowy 2012

Tym razem autorką wpisu jest Agnieszka Kajzerek:


W niedzielę 16 grudnia udaliśmy się do Pawłowic. Właśnie tam odbył się Jarmark, gdzie oczywiście zagościła nasza szkoła. Wystawiliśmy do zakupienia ręcznie robione kolczyki, korale, bransoletki, choinki... A wszystkim zajęła się pani Marta Florkiewicz – Borkowska  wraz z uczennicami Hanną Holeksą, Julią Barchańską, Karoliną Janotą, Anią Strzodą, Eweliną Podruczną i ze mną Agnieszką Kajzerek
Pomimo zimna, na Jarmark przyszło bardzo wielu mieszkańców naszej Gminy. Dzięki temu udało nam  się sprzedać trochę naszych wyrobów.
Ludzie, którzy także sprzedawali na jarmarku własnoręczne arcydzieła oraz smakołyki byli bardzo mili i sympatyczni. Muszę dodać też, że nie zabrakło tam oczywiście „Aniołka”. Był także pokaz mini sztucznych ogni i wiele innych ciekawych niespodzianek.

A teraz ja muszę wtrynić moje trzy grosze.
Nasz domek dzieliłyśmy z przesympatyczną starszą panią, która sprzedawała własnoręcznie wykonane kołnierzyki filcowe, butelki decoupage ozdabiane koronką, także broszki filcowe i korale z filcu prasowanego, które bardzo nam się spodobały i na pewno w Nowym Roku wykonamy podobne ;)
Poza tym naszym sąsiadem był bardzo miły pan Marek, który sprzedawał oscypki, żurawinę i soczki. Pan Marek przypadł do gustu dziewczynom, co zresztą widać na załączonym obrazku. Stoisko pana Marka cieszyło się największą ilością gości i chyba dzięki tej bliskiej odległości udało nam się także powitać klientów.
Na pozostałych stoiskach można zakupić świetne ogrzewacze na kubek, stroiki świąteczne, choinki takie łyse lub troszkę ozdobione, wypieki różne - zresztą jeden o dziwnej nazwie salceson sama zakupiłam, poza tym w sprzedaży były także żelki i krówki ;) oraz przepiękne wyroby decoupage.
Pogoda na początku była bardzo ładna, świeciło słonko, ale  niestety z godziny na godzinę pogarszała się, zaczęło nawet padać. Dla sprzedających i kupujących cały czas był poczęstunek: barszczyk czerwony z krokietem, kołacze z serem i makiem oraz na bieżąco herbatka, którą dziewczyny mi systematycznie przynosiły - wypiłam chyba ze dwa litry herbaty!!
Dziewczyny cały czas miały dobry humor i mnóstwo pozytywnej energii! Hania z Agą miały dodatkową fuchę - zbierały grosze do słoika i ludzie rzeczywiście wrzucali drobne jakie mieli!
Była także lokalna telewizja oraz gazeta, dla których dziewczyny chętnie udzielały wywiadu.

Teraz pozostaje mi życzyć wszystkim WESOŁYCH  ŚWIĄT, fajowego SYLWESTRA a w Nowym Roku czeka nas Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i tam także oczywiście pojawią się wyroby z pielgrzymowickiego gimnazjum! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz